Wpisy użytkownika Pekkola. z dnia 28 marca 2012

Liczba wpisów: 1

pekkola
 
*To wlasnie w takich sytuacjach czlowiek zdaje sobie sprawe z tego jak kruche jest nasze zycie.*

Niedziela 25 Marca 2012, *dzien ktory chce na zawsze zapomniec.*
Okolo 7:30 budzi mnie placz i krzyk.. ''Daga pomocyyy..prosze cie!!''.
Zrywam sie z lozka, otwieram drzwi a wszedzie bialo, widocznosc zero.
Slysze tylko placz i krzyk.
*PANIKA.*
Wbiegam po schodach, niemoge oddychac..wolam o pomoc Gianluca, ktory spal ze mna w pokoju.
Biegne na slepo, upadam.. lecz szybko wstaje, otwieram dzwi balkonowe a tam moj zaplakany brat Marcin.
Biore go za reke i zbiegamy na dol..WSZEDZIE jest bialy dym..nie da rady oddychac..
Wybiegamy na podworko, dzwonie do ciotki i wolam o pomoc.
Wchodze do domu, wynosze klatki ze zwierzakami.
Wszedzie pelno dymu.
Wbiegam na gore..w pospiechu otwieram wszyskie okna.
Niewiem co sie dzieje.
Wkoncu otwieram dzwi od sypialni rodzicow i czarny dym wybucha wprost na mnie.
*Pali sie.*
Wybiegam na dol. Sasiad wbiega i zaczyna gasic ogien ale nic nie widac przez ten dym.
Slabo mi.
Nawet nie mam sily plakac.
Po 15 minutach przybywaja strazacy, policja, pogotowie..
Tysiace pytan, a w mojej glowie pustka.

Splonela sypialnia moich rodzicow, moglo byc o wiele gorzej.
Popoludniu pojechalismy do szpitala, kroplowka, analizy, tlen.
Na szczescie nic nam nie jest, podtrulismy sie troche dymem, ale jest ok.
Wracamy do domu.
Trzese sie, nadal niemoge w to uwierzyc.

Gdyby nie moj brat ktory poczul dym i sie obudzil..niewiem co by bylo.
Nie chce nawet o tym myslec.
Chce poprostu zapomniec.
*Jeszcze nigdy nie przezylam takiego strachu.*
Niewiadomo co bylo przyczyna pozaru, prawdopodobnie zapalil sie jakis sprzet elektroniczny lub bylo jakies zwarcie.
Nikogo nie bylo w tym pokoju, moi rodzice wyjechali dzien wczesniej.
Szczescie w nieszczesciu.

*Dziekuje za mile slowa, wiele dla mnie znacza.Jestescie kochane/i.*
:*
Pokaż wszystkie (27) ›